Wzgórza Strzelińskie i Gromnik

Cały czas plączemy się raczej po okolicy. Mamy jednak na mapie gór i pagórków Dolnego Śląska kilka białych plan, gdzie nas jeszcze nie było. A przecież tak być nie może, więc kiedy tylko Karolina z  Inu no Minato wrzuciła fotkę z gór i to z wieżą w tle wiedziałam, że nie ma co się szczypać, trzeba się pakować i ruszać w nieznane!

Tym razem na wyprawę ruszyła żeńska ekipa , której udało się nie zgubić 😉

Ale o tym za chwilę, na razie mapka poglądowa, pokazowa z tym,  gdzie polecam Wam się wybrać.

Gromnik –  szczyt wzgórz Strzelińskich o wysokości 393 m n.p.m. z uroczą wieżą na szczycie. My postanowiłyśmy wejście rozpocząć pod leśniczówką, gdzie zostawiłyśmy auto. Jeszcze raz dzięki Karolina za polecenie miejsca 🙂

Tym razem wybrałyśmy trasę szlakiem czerwonym, który doprowadził nas na sam szczyt . Drogą miłą i przyjemną, wręcz spacerową, stety niestety obfitą w spotkania ze zwierzyną, wiec uwaga na wszelkie normalne psy, Puf po raz kolejni udowodniła, że jest odrębnym gatunkiem niezauważając nawet, że coś się woków wyprawia . Loficiam tego psa całym sercem, drugiego takiego to chyba nigdzie nie ma <3

Ten odcinek trasy nie należy do wymagających, no może poza ostatnimi metrami gdzie a i owszem , można się zasapać a w moim przypadku nawet rozgrzać i zdążyć rozebrać z którejś z warstw.

Na samym szczycie niespodzianka- wieża  jest, w prawdzie dla nas w ten dzień nieczynna ale są też prace archeologiczne ! wielki wykop i jak wynika z tablicy informacyjnej na wieży prace te są prowadzone  od 2003 roku i zaowocowały ciekawymi odkryciami. Z resztą sami zobaczcie co napisali :

Posilone wiedzą, czekoladą i herbatą z termosu ruszyłyśmy w drogę powrotną. Wybrałyśmy zejście szlakiem zielonym do Rozdroża nad Jegłową , żeby tam przesiąść się na szlak niebieski i nim dreptać aż do złączenia do czerwonego, czyli ostatnią część wędrówki przejść fragmentem trasy, którym zaczynałyśmy .

Ten fragment trasy był mega fajny bo urozmaicony. Chwilami miałam wrażenie, że ten kto projektował przebieg szlaku szedł przez las i nagle stwierdzał |jagi mega głaz, czadowo będzie jak wszyscy obok niego przejdą . obok niego i obok tamtego i tamtego też !” . Tak więc dreptałyśmy wijącymi się  pomiędzy drzewami ścieżkami, przez dołki i górki, ale jak najbardziej nam to pasowało 🙂

Cała nasza trasa to według endomondo 17 km. Nam zajęła prawie 5 godzin, ale wiecie jak to jest chodzić z kimś kto ma aparat i wielką, przemożną potrzebę zrobienia zdjęcia w taki a nie inny sposób 😉

Spalone kalorie oczywiście zostały zaraz uzupełnione w Strzelinie w kawiarni Kawau Drania o której gdzieś na FB Wam wspomniałam- psiolubnie, dobra kawa, pycha ciacho i .. sami panowie w obsłudze więc tego.. jak na zakończenie babskiego wypadu w sam raz 😉

Znacie Wzgórza Strzelińskie z jeszcze jakiś tras? Mam plan powrotu w te okolicę, zastanawiam się jaką trasę obrać a skoro wygląda, że wszystko tak dobrze oznakowane, żal byłoby nie skorzystać 😀

1 Comment

  1. Ciekawa trasa, pieski pewnie wybiegane 🙂

Dodaj komentarz