Ecomfy – zabrać drewno do lasu pod rękę z ekologią. Ecomfy, Top For Dog

Jest takie niezbyt lotne powiedzonko – nie bierz drewna do lasu. Mnie kojarzy się z relacjami damsko męskimi, co tylko podbija inteligencję hasełka 😉
Ale ciśnie się na usta przekornie odkąd w nasze testowe łapki trafiły zabawki od Comfy. Testujemy je w ramach plebiscytu Top For Dog

Zabawki to ciekawa linia. Ekologiczne. Taki mariaż zabawek o ciekawych kształtach z myślą o ekologii i recyclingu. Bo cała ta linia to akcesoria z dodatkiem drewna .Takiego z odzysku.

Kształtów do wyboru mamy 17, my postawiłyśmy na kulkę z dziurką bezpieczeństwa (pamiętajcie żeby każda zabawka która może być zassana, użyta do wylizywania itp musi mieć 2 otworki, żeby pies się nie zakrztusił i nie zassał zabawki). Do tego sprawdziłyśmy jak ja to mówię- kolczastego  pączusia, kosteczkę i przebój nr 1- bezpieczny badyl .

Taka ilość kształtów, jak i różna twardość zabawek daje możliwość dostosowania wyboru dla kazdego psa. Ponieważ Pufa to szczerbatek bez fiksacji na zabawkach a i Bu ostatnie lata szanuje zabaweczki, uznałam , że wersje „Strong Dog Wood Eco”, czyli te twardsze , niekonicznie sa dla mnie.Postawiłam na klasykę

Bu przeciorała badyl Woody Dental Stick – wielka miłość. Do tego kolczastego pączusia. Bo czasem fajnie jest za czymś pobiegać i czymś się poszarpać. Dla mnie te dwa kształty wygrywają , a szczególnie badyl

Dlaczego?

Bo Bu to taki psi pies. Jest jakiś dziwny obraz psa z patykiem w pysku. Z nieznanych mi przyczyn niektóre Futra po prostu lubią badyle. Bu do nich należy, Lubi aportować, nosić i, o zgrozo- ciamkać. Ciężko ją namówić żeby tego nie robiła. Kiedyś umówiłyśmy się, że te mocne, niespróchniałe, można targać, ale nie można gryźć. Ale nadal muszę bardzo pilnować Bukosa, co wpada do jej paszczy podczas spaceru. Móżdżek ma mały ale kochany, średnio by było, jakby jej go coś przebiło

Przechodziłyśmy w naszej wspólnej karierze przez tzw „bezpieczne patyki”. Z tworzyw różnych, bardziej gumowych i takich twardszych. Materiał z jakiego zrobiony jest badyl i pozostałe zabawki Comfy na tej skali określiłabym w dotyku jako twardszy. Jednak nie na tyle by zniechęcić Bu do noszenia cy aportowania zabawek.

Pufa też nie miała nic przeciwko wylizywaniu zawartości spomiędzy kolców pączusia czy z kulki. Doleciało do mnie kilka głosów że dla niektórych psów są to zbyt miękkie zabawki. Że przy memlaniu materiał „łuszczy się” jak prawdziwe drewno. U nas takiego czegoś nie zauważyłam, ale moje zasady mówią, że rzeczy niespożywczych nie zostawiam psom do gryzienia. Zabawki są do zabawy podczas spaceru czy czasu na to wyznaczonego. Memlanie uskuteczniamy za pomocą naturalnych gryzków

Ekologia w moim życiu jest ważna. Tam gdzie mogę wybierać produkty z materiałów pochodzących z recyclingu, chętnie to robię. Uważam, że małe kroki też mają znaczenie. Nie zawsze udaje mi się być eko. Dziecko generuje u nas niepokojąco dużo śmieciuchów, więc polityka małych kroków i decyzji jest dla mnie bardzo ważna. Wielokrotne używanie pewnych akcesoriów, naprawianie a nie wyrzucanie i właśnie wybór odpowiednich materiałów.

Linia Ecomfy stawia na takie właśnie materiały. To też produkt polski, a ja to szczególnie cenię.

Nie ma jednak ideału. Poza Pufinką 😛  A z produktami tak to jest, że nie ma mocnych, zawsze coś się znajdzie. Ale przecież właśnie po to są te całe testy!
Minusem, w moim przypadku dość poważnym jest … kolor. Trzymając się przykładu badyla, który najczęściej towarzyszy nam na spacerach- zabieramy patyk w teren.Najczęściej do lasu. Zabawki Ecomfy mają naturalny kolor. Wynika z ekologii , materiału.. i wszystko ładnie pięknie ale serio- jak się rzuci taką zabawkę w trawę, albo odbije i spadnie ze ścieżki , a piesku nie może go od raz znaleźć to słowo daje, szukania co najmniej na kwadrans.

Czy jest to minus dyskwalifikujący te zabawki?
Nie
Czy warto pamiętać o tym rzucając je psu? o matko tak 😀 albo w moim przypadku- warto ogarniać celne rzucanie 🙂

Podsumowując

Obie dziewczyny dołożyły się do crash testów zabawek z lini Ecomfy. Tradycyjnie najbardziej „poświęciła się” Bu, ale obie po swojemu sprawdziły użyteczność zabawek. Pufinka głównie spożywczo, Bu zabawowo.

Obserwując jak się sprawdziły te gadżety stwierdzam, że ta wersja ekologii ma u nas miłe zastosowanie. Numerem 1 pozostaje  Woody Dental Stick. Ale pozostałe zabawki też mają u nas amatorów. W  kwestii możliwości „zjedzenia” zabawek- temat bezpieczeństwa psów spoczywa na nas, właścicielach. Ja osobiście nigdy nie zostawiam psów z niczym niejadalnym, a w przypadku Pufy nawet z jadalnym gryzakiem, mając świadomość możliwości zakrztuszenia się. Jednak uważam za zasadne powiedzieć Wam , że takie głosy gdzieś tam mi się o uszy obiły, jednak u nas zabawki mają się doskonale- nic im nie odpadło ani nie ukruszyło się

Połączenie ekologii, bezpieczeństwa i przemyślanych kształtów jest dla dla nas jak najbardziej trafiony

testy tych produktów przeprowadziłyśmy w ramach plebiscytu Top For Dog

 

1 Comment

  1. Świetny artykuł. W czasie poszukiwania w internecie informacji znalazłam ten artykuł. Wielu osobom wydaje się, że mają rzetelną wiedzę na opisywany temat, ale zazwyczaj tak nie jest. Stąd też moje ogromne zaskoczenie. Muszę podziękować za Twój trud. Koniecznie będę rekomendował to miejsce i regularnie tu zaglądał, by przejrzeć nowe posty.

Dodaj komentarz