Dolina Baryczy- w poszukiwaniu krokodyla

!BARDZO WAŻNY UPDATE Z POCZĄTKU LIPCA. Barycz została skażona. Podejrzenia padają na to co spłynęło z pół lub na to co wypłynęło z pewnych zakładów związanych z przemysłem mięsnym. Aktualnie nie ma możliwości korzystania z rzeki. Kajaki a tym bardziej moczenie psów czy siebie samego nie wchodzi w grę. Proszę, pamiętajcie o tym planując wyprawy.

Ja -zakochana w tym terenie, dopiero zaczęłam poznawać uroki Doliny Baryczy. Jestem zdruzgotana informacjami jakoby rzeka była martwa od Odolanowa do prawie Milicza, a skażenie  zatrzymało się na jazie Bolko. Mam ogromną nadzieję, że sytuacja zostanie opanowana a uroki Doliny Baryczy będziemy mogli podziwiać niezmiennie i bez widocznego uszczerbku. Polecam śledzić doniesienia a w międzyczasie łapcie relację z naszego wypadu. Relację, która mam nadzieję posłuży jako inspiracja do Waszych wypraw w ramach odkrywania Doliny Baryczy

Znacie takie coś, że chodzi za Wami jakiś motyw. Ale totalnie nie możecie go do niczego przyczepić? nuta, melodia, smak… dręczy, świdruje myśli ale za nic nie pamiętacie tytułu czy źródła? Dręczy to niemiłosiernie. Szukacie, kopiecie i nic!  Powoli znalezienie tego czegoś staje się małą obsesją.

No to ja tak miałam przez dłuższy czas z krokodylem. Nie byle jakim, bo po zdjęciu sądziłam, że rzeczony krokodyl jest całkiem spory i zamieszkał w okolicy Milicza.

Wpisywanie haseł typu “krokodyl w Miliczu” czy ” krokodyl na moście, Dolny Śląsk” zaprowadziło mnie na peryferia interenetów ale konkretnego miejsca, najlepiej z oznaczeniem gps nie dało.

Wyobraźcie sobie więc, jaką radość odczułam kiedy na story Angielskiego Psa zobaczyłam MOJEGO KROKODYLA! W końcu obsesja miała szanse znaleźć ujście ! Pozyskałam namiar na cel wyprawy i przy pierwszej możliwej okazji ruszyłam na poszukiwania gadziny 😀

Nie myślcie sobie, że nagle powróciłam do zainteresowań związanych z hodowlą zimnokrwstych gadzin. Krokodyl to nic innego jak urocza dekoracja pewnej przeprawy przez Barycz. Ale zanim do niej dojdziemy, zaparkujmy , na przykład tu:

Parkując w wyjeżdżonym.. wyparkowanym miejscu od razu mamy możliwość wskoczenia na miłą i szeroką leśną ścieżkę. Jest to szlak rowerowy R9 (Eurovelo 9 Baltic Adriatic). To właśnie po nim rozpoczynamy nasz rekonesans okolicy i wielkie poszukiwania. Na rozruch- stawy Koniowskie. Jeśli wpadniecie tu jak my- rano, macie szansę zobaczyć czaple, kaczki i mnóstwo innego ptactwa. W końcu Dolina Baryczy słynie z ilości zwierząt ją zamieszkujących

Poza oznaczonym szlakiem rowerowym, którym przejdziemy sporą część trasy nie ma tu mrowia szlakowego. Jest za to mnóstwo ścieżek a większość z nich znajdziecie na mapy.cz . Bez problemu możecie wędrować z tymi mapami, zaprowadzą Was tam gdzie chcecie 🙂

Poza jednym małym miejscem 🙂 Pewnie wiecie, że poza znajdowaniem fajnych miejsc lubię tez znaleźć sobie jakiegoś kesza. Jeśli nie wiecie czym jest geocaching zajrzyjcie koniecznie TUTAJ. A jeśli już wiecie, przypominam że warto spojrzeć na mapkę keszową, bo może się okazać, że dzięki geocachingowi znajdziecie miejsce, które na normalnej mapce nie jest oznaczone.

Tak było w przypadku punktu nr 2 naszej wyprawy. Atrakcje na trasie na propsie, więc hasło “chodź, poszukamy kamienia po Napoleonie” brzmi jak dobra przygoda.

Odbijając ze szlaku rowerowego na ścieżkę zwaną na mapach cz Drogą Torową złapiemy najpierw drogowskaz na Szwedzki Kamień, a za trochę sam kamień.

Nie jest to zapierający dech w piersiach głaz. Raczej słup. Jego Druga nazwa to Słup Napoleona i stoi sobie spokojnie przy piaszczystej drodze jako dawny słup graniczny. Pochodzi z XVII wieku, czyli troszkę lat już ma i stoi na trójstyku granic feudalnych włości wolnych państw stanowych :  Milicz i Żmigród oraz klasztoru trzebnickiego.

Takie male smaczki na trasie pokazują jak bogata w przeróżne atrakcje jest Dolina Baryczy. Można wędrować pięknymi lasami, ale można też oddać się poszukiwaniom świadectw historii tego regionu.

Ponieważ Kamień Szwedzki “wyniósł” nas trochę na bok ze szlaku rowerowego, cel naszej wyprawy czyli krokodyla postanowiliśmy osiągnąć  wyrabiając trochę kilometrów. Mówiłam Wam już o mnogości ścieżek. W takich sytuacjach korzystanie z niej to przyjemność. Przebieg naszego marszu możecie zobaczyć na końcu wpisu. Powiem Wam, że którąkolwiek ze ścieżek byście nie wybrali, będziecie wizualnie zadowoleni. Lasy Doliny Baryczy należą do na prawdę pięknych.

I w końcu jest! cel wyprawy. Idąc wzdłuż brzegu Baryczy dochodzimy do tego , którego szukałam tak długo! Okazuje się, że ogromne gady są, mają się świetnie i do tego zostały zatrudnione w roli ochroniarza

Nasz tajemniczy krokodyl zdobi bowiem Jaz Niezgoda. Łebsko wyrasta z jednaj strony, ogon z drugiej. Jaz stanowi łącznik pomiędzy brzegami głównej rzeki regionu. Można dzięki temu na przykład  kontynuować wędrówkę w kierunku Rudy Sułowskiej.

Jaz Niezgoda, nazywany też Tamą Göringa to jedyna tego typu zachowana konstrukcja na Baryczy. Kolejny powód żeby tu przyjść. Jego druga nazwa ma związek z wypadami w te rejony na polowanka samego Hermana Göringa. Więcej info o jazie, takich jak wysokość piętrzenia wody itd znajdziecie tutaj. Jaz został wybudowany w XVI w. Później modernizowano go, a teraz w jego okolicy dodatkowo można spotkać ekipę bobrów. Mamy więc II wojnę światową, krokodyla i bobry. Niezły zestaw 🙂 Ja dorzucam sucze i jest komplet

My na tym etapie postanowiliśmy wrócić do piesowozu najprostszą drogą. Akurat wtedy stwierdzenie “najprostszą” nabrało bardzo dosłownego znaczenia. Ale przypomnienie- tu jest taki wybór ścieżek, że możecie sobie dowolnie kluczyć i wykręcać kilometry 🙂

      • Start z końca miejscowości Koniowo (zatoczka, oficjalnego przy lesie, przed stawami, oficjalnego parkingu brak)
      • Dolina Baryczy to tradycyjnie łatwa nawigacja, są nawet znaki mniej kierujące do Jazu Niezgoda, najprostszą trasą
      • sporo dodatkowych ścieżek, wszystkie oznaczone na mapy.cz
      • nasz dystans to ok 17 km ale można dowolnie modyfikować – dłuższa trasa, krótsza
      • bardzo ładne lasy, bogate w zwierzynę (pieski na linkach 😉  )
      • Kamień Szwedzki nie jest zaznaczony na mapach czeskich. Jest na geocachingu oraz na znaku na rozstaju dróg- przy odbiciu w prawo z głównego rowerowego)

2 Comment

  1. Alicja says: Odpowiedz

    Jaki to model szelek? Piękne są.

    1. pufoswiat says: Odpowiedz

      Hej! sucze mają na sobie komplet od https://wildwoof.pl/ my mamy akurat model RUN. kolory dobrane indywidualnie więc wyszła nam inwersja i komplecik. Żeby od razu było wiadomo że dziewczyny są razem 😉 Bardzo polecam !

Dodaj komentarz