• Kategoria-wpisow
  • Miejskie wybieganie

    Skoro był spacer stricte miejski, z atrakcjami tramwajowymi, rynkowymi i masowo-ludzkimi, nadszedł czas na coś trochę bardziej dzikiego. Ale żeby zaznać trochę wolności, chociaż Puf mówi że jej to tito, byle by ciastki dawali 😉 , nie trzeba wcale wyjeżdżać za miasto! Jak mantrę powtarzam, że Wro ma cudowne tereny spacerowe wzdłuż rzeki. Wały nad Odrą […]

  • Kategoria-wpisow
  • Szybkim krokiem po kofeinę po Wro

    Mieszkamy we Wro od dawna – ja jako typowa pozostałość postudencka pouczyłam się, zmagistrowałam i zostałam. Suki też można powiedzieć już Wrocławianki. Miasto wspólnie zwiedzamy często i od strony spacerowej i gastronomicznej. Jednak nadal lubię się wybrać do centrum, przejść się po teoretycznie znanych mi miejscach, pozwolić sukom sztachnąć się milionem zapachów na chodnikach, latarniach […]

  • Kategoria-wpisow
  • Dzikie południe czyli spacerem po Wro

    Mieszkamy w dużym mieście. Ogólnie rzecz biorąc dużo wokół nas betonu, bruku, asfaltu. Ja mam szczęście mieszkać blisko wałów nad Odrą- szczęście dyskusyjne w okresie roztopów i z widokiem z okna wprost na idealny punt mieszenia poziomu wody 😉 Tak czy owak mamy możliwość wyjść na luźny spacer z niuchaniem, bieganiem i takie tam przez […]

  • Kategoria-wpisow
  • WUWA czyli spacer śladami architektury współczesnej

    Wrocław to miasto zaskakujące. Mam wrażenie, że chyba nigdy nie nastąpi taki moment, w którym zobaczyłabym wszytko, co ma mi do zaoferowania. Możliwe, iż jest to zasługa długiej historii, którą mimo zniszczeń wojennych wciąż można zobaczyć. W kamienicach, uliczkach, pozostałościach minionych czasów. To co teraz mamy za Wrocław, w jego granicach administracyjnych, to według ostatniego […]

  • Kategoria-wpisow
  • Las Strachociński

    Mieszkasz w mieście, jak my? Marzy Ci się wypad gdzieś, gdzie zobaczysz wydrę, pozastanawiasz się czy uda Ci się zobaczyć przemykające między drzewami sarny? Chcesz usłyszeć jakieś ptaszyska siedzące w wysokich trawach, bażanty? Wydaje Ci się, że żeby to osiągnąć musisz zapomnieć o komunikacji miejskiej i przesiąść się w minimum podmiejski, PKS lub klasycznie zapakować […]

  • Kategoria-wpisow
  • Kwietniowo po mieście

    Mam kilka cech: jestem wygodnicka, miejscami leniwa, lubię czasem posiedzieć przy kawie w jakiejś knajpce i lubię zabierać Pufioka ze sobą gdzie tylko się da, a ona chyba nawet lubi dreptać ze mną. Kurczę, jak ma nie lubić, skoro wszędzie ją głaszczą, dostaje smaki i … głaszczą jeszcze więcej. I koniec końców przechodząc obok knajpki, którą […]

  • Kategoria-wpisow
  • Wro na piątek

    Siedzenie w domu, szczególnie kiedy pogoda dopisuje to absolutnie nie w naszym stylu. Mamy, moim zdaniem, szczęście mieszkać w dużym mieście, które oferuje mnóstwo opcji spędzenia części dnia, bez ponoszenia większych kosztów. Jakoż że piątek do południa mogłam zrobić sobie prawie wolny, a 1/3 naszego 3-egzemplarzowego stada zarabiała na nasz przyszły, wrześniowy urlop postanowiłam zabrać […]