• Wrocław
  • Las Rędziński – dzika dzicz w mieście

    Taka sytuacja. Mam kilka godzin wolnego w weekend. Za mało żeby się wypuścić gdzieś dalej, nawet w pobliskie pagórki. Za dużo żeby marnować na spacerek po okolicy, którą odwiedzamy na co dzień. Co zrobić żeby zaliczyć fajny spacer, niekoniecznie po weekendowo obleganych wałach, odpocząć trochę od miasta, ale wyrobić się w ramach czasowych? Wro ma […]

  • Wrocław
  • Miejskie wybieganie

    Skoro był spacer stricte miejski, z atrakcjami tramwajowymi, rynkowymi i masowo-ludzkimi, nadszedł czas na coś trochę bardziej dzikiego. Ale żeby zaznać trochę wolności, chociaż Puf mówi że jej to tito, byle by ciastki dawali 😉 , nie trzeba wcale wyjeżdżać za miasto! Jak mantrę powtarzam, że Wro ma cudowne tereny spacerowe wzdłuż rzeki. Wały nad Odrą […]

  • Wrocław
  • Szybkim krokiem po kofeinę po Wro

    Mieszkamy we Wro od dawna – ja jako typowa pozostałość postudencka pouczyłam się, zmagistrowałam i zostałam. Suki też można powiedzieć już Wrocławianki. Miasto wspólnie zwiedzamy często i od strony spacerowej i gastronomicznej. Jednak nadal lubię się wybrać do centrum, przejść się po teoretycznie znanych mi miejscach, pozwolić sukom sztachnąć się milionem zapachów na chodnikach, latarniach […]

  • Wrocław
  • WUWA czyli spacer śladami architektury współczesnej

    Wrocław to miasto zaskakujące. Mam wrażenie, że chyba nigdy nie nastąpi taki moment, w którym zobaczyłabym wszytko, co ma mi do zaoferowania. Możliwe, iż jest to zasługa długiej historii, którą mimo zniszczeń wojennych wciąż można zobaczyć. W kamienicach, uliczkach, pozostałościach minionych czasów. To co teraz mamy za Wrocław, w jego granicach administracyjnych, to według ostatniego […]

  • Kategoria-wpisow
  • Las Strachociński

    Mieszkasz w mieście, jak my? Marzy Ci się wypad gdzieś, gdzie zobaczysz wydrę, pozastanawiasz się czy uda Ci się zobaczyć przemykające między drzewami sarny? Chcesz usłyszeć jakieś ptaszyska siedzące w wysokich trawach, bażanty? Wydaje Ci się, że żeby to osiągnąć musisz zapomnieć o komunikacji miejskiej i przesiąść się w minimum podmiejski, PKS lub klasycznie zapakować […]

  • Kategoria-wpisow
  • Kwietniowo po mieście

    Mam kilka cech: jestem wygodnicka, miejscami leniwa, lubię czasem posiedzieć przy kawie w jakiejś knajpce i lubię zabierać Pufioka ze sobą gdzie tylko się da, a ona chyba nawet lubi dreptać ze mną. Kurczę, jak ma nie lubić, skoro wszędzie ją głaszczą, dostaje smaki i … głaszczą jeszcze więcej. I koniec końców przechodząc obok knajpki, którą […]