• Kategoria-wpisow
  • Głuszyca 2.0

    Jak już zostało wspomniane, tereny na których przyszło nam spędzić kilka dni należą do po prostu urokliwych. W związku z tym: w góry wybraliśmy się również w dzień wyjazdu, przecież nie można marnować dnia mając za oknem szlak i idealną (prawie) jesień, ze wszystkimi bajerami jak kolory, liście, mgły poranne i mżawę przez całą drogę […]

  • Kategoria-wpisow
  • Głuszyca

    Kilka razy do roku, przy odpowiednich kombinacjach resztkami dni wolnych w pracy da się wytworzyć długi weekend. Takowy miał szansę zaistnieć na koniec października i voila! Mamy zapsioną ekipę, zestaw planszówek, zapas domowego cydru, żółte krowy za oknem i widoki. Widoki wszędzie, wokoło, do spółki z końcem świata i totalnym chillem. (Warto zrobić sobie weekend […]

  • Kategoria-wpisow
  • Sowi Trójkąt Bermudzki

    Jak wiadomo nie przepadam za siedzeniem na tyłku, szczególnie kiedy czas i pogoda dopisują. A świąteczny wielkanocny poniedziałek wydawał się idealny na wypad, gdzieżby indziej jak nie w góry i pagóry. Ochoczo, z samego rana, skoro świt, grubo po 8 zapakowałyśmy sucze, ogarnęłyśmy oldschoolową mapę papierową i ruszyłyśmy do Rzeczki. Zasada jest prosta – jak […]

  • Kategoria-wpisow
  • Rymarz Kalenica Zygmuntówka

    Czasami ambicje człowiek ma duże. Czasami większe kiedy ucierpi duma. Skoro ostatnio popisowo się zgubiliśmy, a nie przepraszam, mówi się wybraliśmy alternatywny szlak, w kolejny weekend nie mogliśmy odmówić sobie próby dojścia tam gdzie od początku chcieliśmy. Poniżej kilka zdjęć z naszej wyprawy z Przełęczy Woliborkiej, przez szczyty Kalenica i Rymarz do Schroniska Zygmuntówka i […]

  • Kategoria-wpisow
  • Góry Sowie we mgle

    Tradycyjnie kiedy tylko pogada dopisze, czyli nie ma temperatury przy której akumulatory odmawiają posłuszeństwa ani śniegów przy których mam wizje zakładania łańcuchów zaraz po wyjeździe za administracyjne granice miasta postanowiliśmy zrobić sobie jednodniowy wypad w górki tudzież pagórki. Wybór padł na nasze ulubione ostatnio Góry Sowie. Po zdobyciu Wielkiej i Małej Sowy postanowiliśmy rzucić się na takie […]

  • Kategoria-wpisow
  • Wielka Sowa i Sztolnie Walimskie

    Świętować można różnie. Ostatnio bardzo modne są marsze. My też postanowiliśmy pomaszerować w miejscu, które nam osobiście najbardziej kojarzy się z wolnością. 11 listopada z prawie samego rana zapakowaliśmy siebie, Pufę, Ruby i jej Panią i wesołym autem ruszyliśmy podbijać Wielką Sowę. Z Wrocławia to 1.30 godziny drogi, jest to dla nas najlepszy zakres czasowy […]